Prawa rodziców Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak wygląda polski rynek pracy. Modzi udzie – tudzież rodzice – są zmuszani do tego, by wyjeżdżać za granicę w poszukiwaniu lepszego jutra. Nie zawsze rodzice decydują się na to, by zabrać ze sobą swoje dzieci. Pamiętajmy wszak: kierując się logika, troska o maluchów i niepewnością, obawiają się, ze jeśli powinie się im noga, to cierpiały będą dzieci. Toteż samotnie wyjeżdżają, a opiekę nad dzieckiem powierzają swoim rodzicom, czyli dziadkom. Tylko że wielu spraw dziadkowie załatwić nie mogą, bo przecież nie są prawnymi opiekunami dzieci. To rodzi wiele konfliktów.

Nierzadko się zdarza, że rodzice muszą towarzyszyć dzieciom w różnego rodzaju akcjach. Od badań lekarskich i szczepień, po odbiór paszportu, etc. Dziadków niekiedy nie dopuszcza się do opieki i w świetle prawa niestety niczego tutaj zdziałać nie można. Urzędnicy są bezlitośni. Jedynym wyjściem z sytuacji jest prawne powierzenie opieki nad dzieckiem dziadkom. Tylko że tutaj jest kilka dość znaczących problemów. Po pierwsze – musi się odbyć sprawa sadowa, podczas której rodzice przekażą władze rodzicielska dziadkom, po drugie – sami rodzice takich praw się zrzekając będą mieli później wiele problemów z ich odzyskaniem. To rodzi wielkie konflikty i ogromne dylematy.

Wszyscy – jako rodzice – musimy zdawać sobie sprawę z tego, że oddawanie prawnej opieki komuś innemu rodzi wiele problemów, może też samym rodzicom bardzo zaszkodzić. Dlatego trzeba robić dosłownie wszystko, co tylko w ludzkiej mocy, bo zachować prawa rodzicielskie. Niestety będzie się to także niekiedy wiązało z rezygnacją odnośnie wyjazdy do pracy poza granice Polski. Być może wyjechać będzie mogła tylko jedna osoba, a drugi rodzic będzie musiał zająć się opieką nad dzieckiem.

Przepisy są tutaj nieubłagane, ale może to i dobrze. Nie zapominajmy, że dziadkowie to jednak ogromna różnica pokoleń i wychowywanie pociech w duchu staroświeckości na pewno dzieciom służyło nie będzie. Tutaj trzeba być elastycznym i rozwijać się wraz dziećmi. Niestety po dziadkach nie można tego oczekiwać.

Należy w tym miejscu wyrazić ubolewanie, iż prawa rodziców niestety nie są wspierane przez mądrą działalność polityków. Ojcowie i matki powinni byli mieć zapewniona pracę, by móc bez większych przeszkód wychowywać kolejne pokolenia, która jakby nie patrzeć będą w przyszłości stanowiły o sile naszego kraju. Niestety nie zanosi się, byśmy stali się drugą Irlandią jak zapowiadał Donald Tusk. Zapewne długo się jeszcze tak nie stanie toteż należy się spodziewać, ze czeka nas duży niż demograficzny. Modzi ludzie mając świadomość sytuacji nie będą się decydowali na zakładanie rodzin. Nie będą decydowali się na dzieci i ich późniejsze wychowywanie. Dlatego same prawa rodziców i ich konstruowanie niewiele daje, bo tutaj w pierwszego kolejności trzeba myśleć o zapewnienie bytu rodzinie. Czy nasz rząd to rozumie? Przyglądając się ostatniej ustawie przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wydaje się, że świadomość polityków jest niewielka. Konstruują zasady i przepisy regulujące prawa rodziców nie widząc, że tych dzieci z każdym rokiem jest coraz mniej.