Dzieci i prace domowe
Świąteczne porządki no najmniej przyjemny dla nas etap w przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia. Chyba nikt z nas nie lubi sprzątać i zawsze znajdziemy sobie pretekst, aby tego nie robić. Ale niestety świętą wiążą się z reguły z przyjmowaniem gości. A to jest najlepszy powód i motywacja, która skłania nas do tego nudnego i nieprzyjemnego przedsięwzięcia. Wieczerza wigilijna wśród stosów kurzu, okruchów na podłodze i porozwalanych w salonie kartonów lub płyt DVD nie jest niczym przyjemnym. Goście w takich okolicznościach najprawdopodobniej długo nie wytrzymają i uciekną. Dlatego wszystkie domowe gospodynie, przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia, biorą się za porządki. Zaczyna się pranie i trzepanie dywanów, mycie podłóg, pranie zasłon i firanek, ścieranie kurzu z kredensów i szafek. Niekiedy wykorzystujemy do pomocy dzieci. Prawa rodziców bowiem dają nam możliwość, by nas podopieczni byli obarczani lekkimi obowiązkami domowymi. Prawa rodziców mówią także, że w wypadku nieposłuszeństwa dzieci możemy karać, oby tylko ich nie bić i nie znęcać się nad nimi psychicznie.