Nie ma chyba już dziś domu rodzinnego, w którym nie można znaleźć komputera. To jeden z najważniejszych asortymentów w naszych mieszkaniach. Dzięki komputerom mamy kontakt że światem, wielu nie ogląda wiadomości, ale wszelkie informacje zdobywa za pośrednictwem internetu. Tak samo zachowujemy się, gdy chodzi o nasze pasje. W tym wszystkim nie może i zabraknąć dzieci – dla tych rodzice mają zgoła odmienne atrakcje. Chodzi oczywiście o gry.
Prawa rodziców przewidują takie zabawy. Zresztą mówienie że komputery dzieciom szkodzą jest wybitnie nie na miejscu. Tak naprawdę szkodzą rodzinie, ale tylko w pewnych określonych sytuacjach.
Zazwyczaj jest tak, że rodzice chcąc sobie ułatwić życie w zawiązku z opieką nad maluchem włączają mu komputer i pozwalają grać. Przez kilka godzin. To oczywiście jest karygodnym niedbalstwem, tym bardziej, ze sam rodzice często nawet nie kontrolują tego, w jakie gry grają nasze dzieci. A późnej okazuje się, że to „zabawy” bardzo krwawe, polegające na zabijaniu. To na pewno dzieciom nie służy, szczególnie tym znajdującym się w fazie rozwoju. Mode umysły są podatne na tego typu obrazy, to jak twierdza psycholodzy – rodzi u dzieci agresje.
Obowiązki i prawa rodziców nie określają tutaj żadnych zasad, prawem wszak zmuszać rodziców do danego schematu wychowawczego nie można. Nie mniej wszyscy musimy zacząć zachowywać siew tej materii bardziej racjonalnie. Na pewno komputer nie może zastępować dziecku rodziców i rozmów z nimi, nie może zastępować książek i czytania. Nie oszukujmy się, nie dajemy dzieciom komputerów po to, by zbierały sobie z sieci pomoce naukowe. To mit, który łatwo rodzicom przełknąć. To przede wszystkim zbywanie swoich rodzicielskich obowiązków. Wszelkiego rodzaju gry, strony internetowe dla dorosłych, komunikatory... to elementy, które mogą zniszczyć życie każdego dziecka. Mało tego – w przypadku komunikatorów może także dojść do poważnego zagrożenia życia dzieci, bo zboczeńców i pedofilii we współczesnym świecie jest wielu, a internet to dla nich najlepsze medium.
Prawa rodziców nie mogą być mylone z obowiązkami oraz ideą samego wychowania. To zupełnie inne kwestie. Same prawa rodziców należy rozpatrywać z punktu widzenia zapisów w prawie, wychowanie przez oglądajmy przez pryzmat. Same gry przedstawiliśmy w negatywnym świetle, ale musimy wiedzieć, że wcale tak to wyglądać nie musi. Po prostu wystarczy odpowiednio dawkować komputer dzieciom i wybierać im gry zgodnie z ich wiekiem. Przecież świat gier to nie tylko strzelaninki i mordowanie poworków, ale także liczne gry edukacyjne, które rozwijają manualnie i intelektualnie dzieci. Wystarczy poszukać takowych wydawnictw. Na pewno warto, bo to może zastąpić w pewnej mierze indywidualna pracę dziecka z rodzicem. Spróbujmy takich rozwiązań – i pamiętajmy – komputer z umiarem. Prawa rodziców stosujmy w innych kategoriach życie rodzinnego, wychowaniem zajmujmy się osobiście i zgodnie z własnymi emocjami i logiką.