Nie ma chyba dziecka, które nie marzyłoby o posiadaniu jakiegoś zwierzątka. Niekiedy wiąże się to z dość spoty, kłopotami, bo w przypadku małych dzieci i tak na rodziców spada obowiązek opieki, a jak w przypadku psa – wyprowadzania do na spacer. Ale tutaj możliwości mamy wiele, zwierzątka domowe to nie tylko pieski i kotki, ale i świnki morskie, chomiki, papugi, kanarki, rybki, żółwie. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie i dla swoich pociech.
Najwięcej problemów mamy niestety z pieskami. To najlepszy przyjaciel człowieka, ale także zwierzę, które bywa hałaśliwe i robi niespodziewanie … w miejscach, w których pies załatwiać swych potrzeb nie powinien. I trzeba później sprzątać.
Problemy wynikają także z kontaktów z sąsiadami, bo ci są nieznośni często i protestują. Prawa rodziców jednak w tym wypadku zawsze biorą gorę. Jesteśmy w stanie żyć w konflikcie z sąsiadem, by tylko naszemu dziecku sprawiać przyjemność. Wiadomo – dla nas rodzina ma zdecydowanie większe znaczenie i wartość.
O ile przepisy ustanowione przez spółdzielnię mieszkaniową lub wspólnotę nie stanowią inaczej, to każdy z nas ma prawo do posiadania psa – nawet wtedy, gdy mieszkamy w wieżowcu, czy innym potężnym bloku mieszkalnym. Opinia sąsiadów ie ma tutaj nic do rzeczy, najważniejsze, by przestrzegać pewnych zasad – takich jak chociażby dochowanie reguł ciszy nocnej. Oczywiście zdarza się, że pies zaszczeka po godzinie 22:00, to tylko zwierzątko i niestety ono nie rozumie idei owej reguły.
Prawa rodziców zapisane w ustawach i kodeksach prawnych nie dają żadnych zasad związanych z hodowla zwierząt i dziećmi. Nie mniej tutaj ponad prawa rodziców wznosić się powinna logika. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, ze zwierząt niebezpiecznych nie powinniśmy trzymać w domu, w którym są małe i niczego nieświadome dzieci. To grozi strasznymi konsekwencjami. Łącznie ze śmiercią dziecka. W takich momentach jako rodzice będziemy przezywali ie tylko rodzinną rozpacz, ale i możemy ponieść konsekwencje w postaci wyroku za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka.
Kiedy pojawia się marudzący sąsiad? Nie trzeba zaczynać od kłótni. Nie trzeba szukać zapisów w kodeksie prawa mówiących i wskazujących prawa rodziców w materii trzymania zwierząt w domu. Porozmawiajmy na spokojnie, zaapelujmy do logiki. W tym wypadku prawa rodziców to jedno, a samo życie rodzinne dobro dziecka to drugie, na pewno każdy – nawet sąsiad dziecko ma i wie, jak wygląda troska rodzica.
Na pewno mieszkanie w bloku ie sprzyja hodowli jakiegokolwiek zwierzątka. Wiąże się to oczywiście ściśle z miejscem – a w zasadzie jego braku. Nie mniej tutaj dziecięce marzenia i ich realizacje są dla nas tak ważne, że jesteśmy w stanie przełknąć pigułkę problemów i pokusić się o zagospodarowanie skrawka dla jakiegoś żyjątka. I dobrze, bo dzieci wychowywane ze zwierzątkami uczą się odpowiedzialności i bardzo się uwrażliwiają. To dla naszych pociech bardzo ważne.