Prawa rodziców O zagadnieniu alimentów pisaliśmy już wiele na łamach naszego serwisu. Jest to jednak temat, który nieprędko ulegnie wyczerpaniu, bo jak wiele jest sytuacji, tak wiele może być i ich interpretacji. Niestety nie jesteśmy prawnikami, toteż nasze rady nie są wiążące w żaden sposób prawnie, nie mniej warto naszych uwag wysłuchać – może się to okazać bardzo pomocne dla niektórych rodziców.

Wiele matek (tudzież ojców) wspominając prawa rodziców pyta, czy w przypadku rozwodu i pozwu o alimenty, można zmusić drugiego rodzica do pracy, by ten miał z czego owe alimenty płacić. Jest to sprawa bardzo trudna, ale niestety dość jasno sformułowana przez prawo. Rodzic teoretycznie ma obowiązek płacić alimenty na swoje dzieci, tyle że w momencie, dy ma dochody. Jeśli nie pracuje, to niestety nawet komornik nie jest w stanie nam pomóc -wszak nie ma czego wyrodnemu rodzicowi zabrać. Niestety prawa rodziców nie przewidują nakazu sądowego odnośnie obowiązku pracy. Jeśli dany rodzic, który nie płaci alimentów pracy nie ma i nie chce nigdzie się zatrudnić, to niestety nic w świetle prawa zrobić z tym faktem nie można.

Zdarzają się sytuacje, kiedy w ramach „niepłacącego” można wnioskować o alimenty od jego rodziców. Zdarza się to najczęściej w przypadku, gdy dany rodzic jest osobą nieletnia. Wtedy nie ma żadnych wątpliwości odnośnie tego, kto powinien być płatnikiem alimentów (będą to treściowe lub świekrowie). Co ciekawe – a o czym niewielu rodziców wie – prawa rodziców mówią, że można wystąpić do Sądu z pozwem o alimenty do dziadków dziecka. Zdarza się to w naszym kraju rzadko, ale jeśli udowodnimy, że niepracowanie wyrodnego rodzica jest aktem samowolnym i celowym, to nierzadko się zdarza, że sędzia podejmuje decyzję o zasądzeniu alimentów od wspominanych dziadków. Dzieje się to jednak najczęściej w takich wypadkach, gdy rzeczywiście wychowujący dziecko rodzic nie ma żadnych środków do życia.

Osobnym zagadnieniem jest praca na czarno. Czyli gdy rodzic pracuje bez umowy o pacę, to wypłatę zazwyczaj dostaje na rękę, a nie przelewem na konto. Nawet jeśli wychowujący dziecko rodzic o tym wie, to i tak trudno walczyć o alimenty. Nie ma wszak żadnego dowodu (wyciąg z konta, zeznanie z Urzędu skarbowego) potwierdzającego wysokość dochodów. Sędzia nawet gdyby chciał, to nie jest w stanie zasadzić jakiejkolwiek kwoty, nie może nie znając prawdziwej kwoty dochodów. Sama praca bez umowy jest przestępstwem w świetle prawa, ale akurat dotyczy to innych paragrafów i prawa rodziców nie mają tutaj nic do rzeczy. Jedyną szansą dla wychowującego dziecko rodzica są tutaj świadkowie, którzy mogą potwierdzić zarówno sam fakt pracy na czarno pozwanego, jak i wysokość zarobków. Niestety takie sprawy bardzo trudno jest wygrać, niewielu nawet adwokatów decyduje się na reprezentowanie powodu w sadzie przy okazji tego typu rodzicielskiej rywalizacji.

Prawa rodziców w kwestiach alimentacyjnych są skomplikowane, ale póki co chyba lepszej formuły stworzyć się nie da trzeba się orientować w tych przepisach i je respektować.