Problem wykorzystywania seksualnego dzieci nie jest problemem nowym. Tak się działo w zasadzie od zawsze – oczywiście w niektórych kulturach uważa się to za rzecz zwykłą i normalną. W minionych epokach społeczeństwa nie były też uwrażliwione na ten proceder, specjalnie też prawnie nie ścigało się takich osobników, którzy obcowali z nieletnimi. Dziś jednak świadomość społeczna jest zdecydowanie większa. Jakiekolwiek czynności seksualne są uważane za jeden z najgorszych procederów przestępczych i tacy osobnicy osadzani w więzieniach są gnębieni nawet przez innych przestępców.
Doskonałym obrazem opowiadającym o tym, jak taktuje się pedofilów i gwałcicieli w wiezieniu mówi film pod tytułem „Symetria” w reżyserii Konrada Niewolskiego. W główne role wcieli się w tym filmie między innymi Arkadiusz Detmer, Borys Szyc, Andrzej Chyra, Janusz Bukowski. Film opowiada o niesłusznie osadzonym w wiezieniu studencie. Pewnego dnia do jego celi trafia pedofil, jak się niebawem okaże, owy gwałciciel dzieci ma wyjść na wolność. Główny bohater, Łykasz, mając małą siostrę postanawia nie dopuścić do tego, nie chce, by owy pedofil wyrządził krzywdę kolejnemu dziecku.
Prawa rodziców i kodeks karny jest tutaj bardzo stanowczy. Oczywiście doskonale dajemy sobie radę z odróżnianiem gwałtu od normalnych zachować, znamy doskonale granice wieku, które dają jakiekolwiek możliwości. Szalenie ogromnym problemem jest sama pedofilia. Niekiedy jest ona jednak źle pojmowana i rodząca problemy osobom, które są zupełnie niewinne.
Prawa rodziców oczywiście wielu spraw nie specyfikują. I tak dla przykładu ojciec kąpiący dziecko musi dotykać dziecka. Oczywiście z wiekiem dziecko zaczyna się kąpać samodzielnie, ale w przypadku małych dzieci obecność osoby dorosłej w łazience jest nieodzowna. Chodzi o bezpieczeństwo dziecka. Ale w ostatnich latach pojawiło się kilka dość niezrozumiałych wyroków – ojciec kąpiący swoje dziecko oskarżony o pedofilię i... skazany. Na nic zdały się tutaj obrony matki i tłumaczenie, ze to jedynie rodzicielska czynność. To wszystko sprawia, ze o losy dziecka i zdrowia w rodzinie należy lękać się nie tylko przez wzgląd na patologię, ale źle pojmowane prawa rodziców.
Oczywiście to skrajne przypadki, w tym wszystkim wskazany jest umiar i logika. Prawa rodziców są dość dobrze sprecyzowane przez wszelkiego rodzaju ustawy i kodeksy prawne. Na pewno niewiele jest tutaj sytuacji spornych. Zdecydowanie więcej problemów stwarza orzecznictwo o rozwodach, alimentach i prawach opieki w przypadku rozbitych rodzin. Sama pedofilia jest niewątpliwie dużym problemem współczesnych czasów. Ale nie można oskarżać kogo popadnie. To jest nie tylko niesprawiedliwe, ale i diabelsko krzywdzące. Prawa rodziców w tej materii mogą być niesłusznie ograniczane. Szczególnie, gdy mowa o ojcach.